
Fidelity w nazwie wytwórni użyte jest nie na darmo. Ma
kojarzyć się z high fidelity, hifi, znanym z języka związanego ze sprzętem
grającym. Zamiarem jej szefa - Stevena Joerga - było dostarczanie muzyki z
okolic free jazzu i jazzowej awangardy w możliwie najlepszej oprawie dźwiękowej.
I chyba ów zamiar mu się udał. Znakomita większość wydanych przez AUM Fidelity
płyt prezentuje jakość brzmienia, której nie powstydziłyby się niektóre spośród
tzw. audiofilskich firm. W odróżnieniu jednak od nich (gdzie niestety nie zawsze
jakość muzyki idzie w parze z jakością nagrania) - prezentowane przez AUM
Fidelity nagrania są również bardzo wysokiej jakości artystycznej. Oczywiście,
jeśli ktoś lubi taką muzykę.
Czym zatem może uraczyć słuchacza wytwórnia Joerga? Cóż - można rzec - festiwal
Williama Parkera. Ten znakomity basista i animator free i awangardowej sceny
prezentuje się tutaj w różnych składach i zespołach, ale nie tylko. Choć równie
dobrze może to być festiwal Davida S.Ware'a. Analiza nagrań pozwala mniemać, że
praktycznie nieobecny jest tu czynnik producencki, a poszczególne nagrania
zachowują autorski, odartystyczny charakter.
Spośród dotychczas wydanych płyt, jedynie nagrania Organic Grooves, Daughter i
Shrimp Boat odstają od programowego charakteru wytwórni. Organic Grooves to
zespół producencki, który dokonał dalekoidącego przetworzenia muzyki zawartej na
innej płycie wydanej przez AUM Fidelity - "Piercing The Veil" nagranej w duecie
przez Williama Parkera i Hamida Drake'a. To ukłon w stronę tzw. muzyki klubowej,
nowej muzyki. Daughter to kobiecy band rockowy, którego inną płytę znajdziemy w
katalogu Knitting Facotory. Trzy, a dla pierwszych 2000 kopii - czteropłytowy
album Shrimp Boat jest natomiast obszerną prezentacją grającego w drugiej
połowie lat 80 i na początku 90, zespołu wykorzystującego w swej muzyce
inspiracje bluegrassem, jazzem, rock'n'rollem i country.
Pozostałe nagrania prezentują już muzykę bliższą pierwotnemu założeniu wytwórni.
Myślę, że na szczególne uznanie zasługują płyty Davida S.Ware'a, który
prezentuje się tu w swym najlepszym medium - kwartecie z Matthew Shippem na
fortepianie i Williamem Parkerem na kontrabasie. To muzyka w jakiś sposób
nawiązująca do późnego Coltrane'a i rozwijająca tę myśl. Jeden z przejawów
niewątpliwie autentycznego rozumienia jazzu i improwizacji jazzowej. Być może
muzyka ta będzie początkowo chropawa, jednak bliższy z nią kontakt zawsze
owocuje wielkim uznaniem dla jej twórców. Moim skromnym zdaniem - pomimo
wielkiego szacunku, jakim darzony jest remake rollinsowej "Freedom Suite" -
bodaj najlepszą płytą jaką Ware nagrał dla AUM Fidelity jest "Corridors &
Parallels", w której do głosu doszło instrumentarium elektroniczne. Moim
zdaniem, to bardzo ważny krok na drodze jego wykorzystania w muzyce free
jazzowej. Równie wspaniałe co nagrania Ware'a są płyty których liderem jest
William Parker. Ten uznany basista prezentuje tu kilka spośród swoich zespołów.
Jest zatem wyjątkowy duet - wspomniana basowo-perkusyjna płyta nagrana wespół z
Hamidem Drake'm, gdzie muzycy penetrują muzykę folkową, sięgając m.in. do
afrykańskich korzeni. Są bezkompromisowo free jazzowe nagrania zespołów Other
Dimension in Music czy In Order To Survive. Jest też The Little Huey Creative
Music Orchestra, wpisująca się w kanon "kreatywnych", "kompozytorskich"
orkiestr, zbliżonych w swej formule do pomysłów znanych np. z London Jazz
Creative Orchestra, czy orkiestrowych pomysłów Anthony Braxtona. Jednak oprócz
owego freejazzowego idomu, można również znaleźć nowoczesną, w zasadzie
mainstreamową, płytę "O'Neal's Porch". Skoro już wspomniany został ODiM, to
należy przypomnieć, że jednym z filarów tego zespołu był Daniel Carter. Zupełnie
wyjątkowej wrażliwości muzyk, który dla AUM Fidelity zrealizował również album
freejazzowego zespołu TEST oraz nagranie w duecie z Reubenem Raddingiem
zatytułowane "Luminescence". Ten przecudnej urody album jest jednocześnie jednym
z najlepszych, jakie w składzie kontrabas + saksofon słyszałem. AUM Fidelity nie
pozostała też obojętna dla twórczości jednego z najkreatywniejszych gitarzystów
sceny free ostatnich lat - Joe Morrisa prezentując jego nagrania solowe ("Singularity"),
w duecie z Matem Manerim ("[soul search]"), trio ("Antennae") i bodaj w
najbardziej cenionym kwartecie ("A Cloud Of Black Birds"). Myślę, że szczególnie
ta ostatnia pozycja jest godna uwagi, gdzie Morrisowi udało się zarówno odnowić
skład kwartetu wykorzystujący gitarę (pozostałe instrumenty to skrzypce, bas i
perkusja), jak i zaprezentować zupełnie swoistą muzykę. Mat Maneri pojawia się
również jako członek "Maneri Ensemble" - zespołu prezentującego dość trudną
minimalistycznie-free jazzową formułę. Natomiast dużą sympatią zapewne od
pierwszego słuchania można darzyć album grupy The Nommonsemble, prezentujące
kameralistyczne oblicze free. Katalogu dopełnia trio Whita Dickeya z bardzo
dobrym, ale mało popularnym alcistą Robem Brownem oraz dwupłytowy album
stanowiący zapis z Vision Festival z 1997 roku, prezentujący nieznane i słabo
znane nagrania zespołów i składów, które często nie zostały wydane gdzie
indziej.
Dla mnie - sympatyka free - pozostaje jedynie żywić nadzieję, że obrany w dwu
ostatnich albumach rockowy kierunek, nie zdominuje katalogu wytwórni i w dalszym
ciągu będą prezentowane tu tak wyśmienite nagrania free jazzu jak dotychczas.
Paweł Baranowski
Płyty
wytwórni AUM Fidelity dostępne w ofercie GiGi Distribution![]()
![]()