
Screwgun, to niewielka firma płytowa utworzona przez Tima
Berne'a w roku 1995, by wydawać jego muzykę, kiedy JMT przestało fukcjonować.
Obecnie w katalogu wytwórni znajdują się także nagrania innych muzyków w
zasadzie jednak silnie powiązanych z założycielem.
Początkowo, choć każdy album ukazywał się w innym opakowaniu, ich szata
graficzna była łatwo rozpoznawalna. Brązowe, w kolorze papieru pakunkowego,
tekturowe opakowania, bo przecież nie pudełka, zdobione są abstrakcyjnymi,
jednokolorowymi rysunkami. Ostatnie dwie płyty wydane przez wytwórnie mają już
kolorowe opakowania, jednak podstawowym jego budulcem pozostał papier.
Wprawdzie pośród napisów na wkładkach, przeczytać można takie rarytasy, jak to,
że nagrania zostały zrealizowane w cudownej technologii ASS (tyłek, dupa), to
jednak zwykle prezentują one bardzo dobrą jakość.
Na uwagę zasługuje fakt, że na stronie wytwórni (www.screwgunrecords.com)
pojawiają się niekiedy także rarytasy, takie jak niepublikowane nagrania z
różnych koncertów Berne'a, bądź inne wersje materiałów, znanych z płyt.
Początek pracy wydawniczej Berne'a, to realizacja jego własnych materiałów
koncertowych, dwu wówczas istniejących zespołów, w których Berne odgrywał główną
rolę: kwartetu Bloodcount i tria Paraphrase. O ile nagrania tego pierwszego
zespołu znane były jeszcze z okresu, kiedy Berne wydawał dla JMT, to Paraphrase
uwieczniło się bodaj wyłącznie na krążkach Screwgun. Oba zespoły prezentowały
współczesną odmianę free. Bardziej złożoną, bardziej ekstremalną niż ta
wywodząca się w prostej linii od Ornette Colemana, a z drugiej strony nie
podążająca w stronę europejskich, chłodnych intelektualistów free improv. Godne
polecenia są wszystkie płyty. "Empire Box" to pięciopłytowy zestaw czterech
pierwszych płyt nagranych przez Tima Berne pomiędzy 1979 a 1981 rokiem właśnie
dla wytwórni Empire. Zestaw ten zawiera następujące płyty, których nakład jest
już zupełnie wyczerpany: "The Five Year Plan" z 1979 r., na którym Berne'owi
towarzyszą m.in. John Carter i Vinny Golia, "7x" z 1980 roku, ponownie m.in. z
Vinny Golia'em, "Spectres" z 1981 roku, m.in. z Olu Dara i Johnem Lindbergiem
oraz dwupłytowy "Songs and Rituals in Real Time" także z 1981 roku m.in. z
Paulem Motianem i Edem Schullerem. Ta ostatnia płyta, to pierwszy krążek
prezentujący Berne'a w kwartecie z drugim saksofonem - w tym przypadku miejsce
to zajął Mack Goldsbury. W kilka lat później taki kwartet, wraz z Chrisem
Speedem, nadto grającym na klarnecie stanowił przez dłuższy czas główne źródło
wypowiedzi Berne'a. Duża różnorodność i ciekawe nagrania z punktu widzenia
jazzfana śledzącego rozwój tego muzyka. Niektóre z nich brzmią już być może
nieco archaicznie, jednak generalnie zestaw oparł się próbie czasu. Dwie
ostatnie produkcje pod nazwiskiem Berne'a są zupełnie różne. "Science Friction"
sięga po doświadczenia eksperymentalnej elektroniki, łączy z nią jazzową
improwizację. "Open, Coma" zrealizowany został z większym zespołem i zawiera
kompozycje stanowiące przekrój przez bodaj całą muzykę improwizowaną. Od
poczynań rockowych improwizatorów spod znaku Franka Zappy, poprzez free jazz,
free improv, na improwizowanej muzyce współczesnej skończywszy.
Album Michaela Formanka, to wysoko oceniane przez prasę muzyczną, pierwsze jego
nagranie solowe. Solowe nagrania nie są zresztą obce tej wytwórni, albowiem w
ten sposób nagrane zostały również "Blue Boye" oraz "Un Certain Malaise".
Stosunkowo najłatwiejszą propozycją w katalogu wytwórni pozostaje album Django
Batesa, zawierający nagrania kwartetu Django Batesa działającego pod nazwą Human
Chains, tym razem z gościnnym udziałem wokalistki Josephine Cornholm. To chyba
też jedyna płyta Screwgun, na której znajdują się standardy. Płyta ta uważana
jest za jedną z najlepszych w dorobku tego nietuzinkowego artysty i aranżera.
Na szczególną uwagę zasługuje natomiast album Juliusa Hemphilla. Są to nagrania
z roku 1977 i stanowią reedycję solowego nagrania saksofonisty, tutaj grającego
także na flecie i instrumentach perkusyjnych. Jest to płyta uchodząca za
najbardziej osobisty przejaw twórczości Hemphilla i choćby już z tej przyczyny
warta zainteresowania, zwłaszcza, że to bodaj jedyne zachowane nagrania
saksofonisty pochodzące z jego własnej wytwórni, albowiem oryginalne materiały
uległy zniszczeniu podczas pożaru. Nagrania zawarte na tym wydawnictwie zostały
odtworzone z płyt winylowych, stąd też nienajlepsza być może ich jakość. Sądzę
jednak, że wielbiciele Hemphilla, są w stanie to wybaczyć.
Paweł Baranowski
Płyty
wytwórni Screwgun dostępne w ofercie GiGi Distribution![]()
![]()